No w sumie strat nie ma ale najgorsza noc przed nami. Susanka jest biedna, bardzo zmęczona i podmarznięta, Ale w sumie reszta ok, nie wiem tylko co po dzisiejszej nocy będzie, najbardziej żal mi judaszowca bo juz nie mam jak go okryć
Okryłam piwonię drzewiasta bo bardzo dużo ma pąków - chyba dobrze jej w tym miejscu
Posiałam kolejne warzywa: cukinie 4 odmiany, patisony, orzeszki ziemne, okrę, ogórka meksykańskiego. Z kwiatów: wilec purpurowy i kochię. Zapomniałam o stewi, ale to jutro wysieję.
Moja szklarenka i parapety pękają w szwach