Dom ogarnięty. Graty z garażu wyniesione
Upiekłam dwa ciasta. Sernik i kruche z porzeczkowym dżemem. Karkówkę w kapuście z ananasami. Buraczki. Dwie sałatki. Jutro schab żeby był świeży. Ziemniaki. Ugotowalam barszcz. Leczo na bazie moich warzyw z ogrodu. Jutro jeszcze ciasto drożdżowe ok paszteciki do barszczu. Tu Młoda robi szaszłyki:
Ok. Wrzucam zdjecie stolu...jak sie okazuje nadajace sie do wyswietlania jest jedno...reszta wyszła tak ze mozna by mnie podejrzewac o sporzywanie....a to zimo było
niestety nie zalapaly sie slodziutkie truskawy i to rozplywajace sie w ustach tiramisu...ale pilnujacy wlasnosci Mamy Antos sie zalapal
9 mam jeszcze do wsadzenia na razie udało mi się wkopać te 4 krzaczki: po 2 piano i wedding. Doczekać się nie mogę czekam na kwiaty a tulipki mają tylko zielone pączki. Tęsknię za kwiatami