U mnie dziś nie pada, widocznie skutecznie odesłałam wilgoć na Podkarpacie.
Sadzonki pomidorowe wywiezione, zmagazynowałam w szklarni i dodatkowo przykryłam folią. Wczoraj pikowane, może przeżyją.

Dziś stały na baczność, Do jutra wytrzymają, a mam nadzieję na takie okazy.