Reniu w Jaworniku mają sadzonki ciemiernika ,tego najzwyklejszego ,sadzonki małe ,ale podobnej wielkości kupiłam u nich 3 lata temu ,a teraz już spory jest .To ten ,wczoraj mieli jeszcze kilka sztuk ,ja dokupiłam dwa.
Dziś zimno więc o wyjściu nie ma mowy, ale roślinki idę w górę.
Rośnie u mnie podagrycznik variegata - rozrasta się ale trochę go trzymam w ryzach, nie panikuję z nim bo spełnia rolę okrywową. Żyjemy sobie w symbiozie
Łubiny jak na drożdżach
Przesadzana w lecie peonia bordowa -liczę w tym roku na kwiaty
mówiłam mężowi o zrobieniu tego szkicu.Ale jest tak zabiegany,że brak czasu.Kiedyś zrobi.
Teraz jeszcze święta przed nami.
A wczoraj starszy syn skręcił nogę .I to on jeździł z nim na SOR itp.
Reniu czy ten jasny żwirek przy tarasie to ten sam co tu? Moim zdaniem idealnie się nadaję
Jak pisałaś że rozważasz kolor to od razu na myśl mi przyszedł taki kolor - zbliżpoy do Twoich obrzeży kostkowych - zobacz jak ładnie się zgrywa
Kasiu, u mnie też ochłodzenie.
Te lilie takie duże to św.Antoniego.Inne też mniejsze
Korona cesarska w tym roku się podzieliła i nie zakwitnie.Szkoda
Pomimo ochłodzenia hosty idą do góry paproć też jest już widoczna
o
to ja Ci napisze jak moje: kupiłam dwa takie same opakowania i od tej samej osoby
wysiałam pierwsze w styczniu - wykiełkowało 1 nasionko
potem była akcja ziemiórka
drugie opakowanie wysiałam w marcu - i mi nie zależało - wzeszły jak rzeżucha - w sobotę pikowałam po dwie (mocno splątane korzonki) i wyszło mi około 18 sadzonek - aktualnie wszystkie wyglądają dobrze...
nie wiem od czego to zależy
zobaczę jak będzie dalej
co do unikania pikowania - ja swoje gazanie późnym latem przesadzałam - żeby miejsce rozchodnikom robić i kwitły do mrozów...