To tu- to tam- łopatkę mam !
20:55, 27 mar 2017
Kolejne pracowite popołudnie.
Dzisiaj dzieliliśmy czas pomiędzy prace ogrodowe i porządkowe.
Na pierwszy ogień poszedł ganek. Podest został wyszorowany i zaolejowany. Balustrady umyte. Okna nie.
Ogrodowe ławeczki opuściły taras i znalazły się na ogrodowych ścieżkach. Trzeba je odświeżyć i zaolejować. Skoro ławeczki miały zejść z tarasu, to trzeba było zakończyć prace pielęgnacyjne trawy. od zeszłego roku mam elektryczny wertykulator. Kosztował niewiele. Nie muszę już nadwyrężać barków przy grabieniu, co mnie niezwykle cieszy. Po zabiegu rozsypany został nawóz; poszło 2 kg saletry amonowej i 2 kg nawozu mineralno- organicznego z dodatkiem żelaza. Jest nadzieja, że nie będzie anemicznie. Po wertykulacji miałam jeszcze trochę czasu do zachodu słońca, więc podłubałam trochę w rabatce zachodniej. Ładne światło było.
Na pierwszy ogień poszedł ganek. Podest został wyszorowany i zaolejowany. Balustrady umyte. Okna nie.