Witajcie w ten wieczór. Cały dzień krzątałam się na podwórku, ale i tak wszystkiego nie garnęłam. Jak będzie pogoda tj. jak będzie ciepło to będzie się robić popołudniami, bo przecież dzień dłuższy.Róże nie wszystkie posadziłam, przycięłam krzewinki, bylinki. Teraz po niedzieli robię nowy trawnik przy altanie.
Moje koty a jakże pierwsze do przeszkadzania, ganiały się po całym ogrodzie, po drzewach jak zwariowane a potem wygrzewały się na słońcu.Pracę już zaczęły bo zaczynam zbierać myszy z podwórka.
Posiałam też dziś rzeżuchę.
Póki co jeszcze stare fotki bo na nowe musimy jeszcze poczekać jak wszystko zacznie kwitnąć.
Dobry wieczór, mam pytanie dotyczących naszych lichych tui brabant.
Zostały zasadzone jakieś dwa lata temu, w trakcie budowy, częściowo ogryzione przez sarny, kiedy ogrodzenia jeszcze nie było. W tym roku chcemy oczyścić wokół nich teren, wysypać korę, nawieźć, odratować. Rosną na strasznym wygwizdajewie. Co zrobić by wyglądały lepiej? Będzie z nich coś jeszcze? Czy mamy je przycinać? Bo słyszymy skrajne opinie, jedni, że koniecznie, bo nie będą nigdy gęste, drudzy, że mamy czekać aż będą mieć półtora metra. Proszę o radę. Jeśli obcinać to jak? Wszędzie porady tylko dotyczące dużych już tui szmaragdów Na razie wyglądają jak sterczące patyki
Biorę sobie tę naukę do serca. Trzeba mieć własne sadzonki bukszpanów.
A pochwalę się moimi cisami, sadziłam proste patyki, siewki 20-30 cm (ziemia dobra do sadzenia ale pod spodem sam żwir i kamienie). Szybko się zagęściły (4 lata):
Wszystko żyje
Zawilce, jarzmianki, orliki, stipa, rozplenica (już przycięta), sesleria, molinia zaczyna, miscanty ok, RB rusza ... jednym słowem to była dobra zima dla roślin
Kupiona jako Compactus, pewności nie mam ale wolny wzrost by to potwierdzał. Jaką łuszczącą korę masz na myśli? Takie skrzydełka korkowe po bokach powinna mieć ale tworzą się po kilku latach, moja też ich od razu nie miała:
Hi hi hi, no uważaj z tym chwaleniem
Jeszcze się nic ciekawego nie zaczęło ale ciepełko podobno już do nas leci
Patrycjo, mata kupiona w markecie, trzcinowa bo się wykańczaliśmy, stwierdziłam że jak się rozpadnie to za rok dwa wymienię na lepszą - wisi od wiosny 2012 i trzyma się doskonale - polecam, tyle że bambusowa pewnie ładniej się prezentuje ale mi chodziło o tymczasową przesłonę od wiatru i tu się sprawdziła.
Z wczesną i piaskową nigdy nie było problemu, czasami mi podmarza cytrynowa ale zawsze pięknie odbija, tylko tam gdzie mam macierzanki to my śnieg z podjazdu zgarniamy więc one są pod grubą pierzynką zazwyczaj.
Poszło na priv Jakie wybrałaś clematisy?
Śliczna jest i naprawdę obficie kwitnie, jak gdzieś ją spotkasz to bierz