Odważna zmiana w kolorystyce. Nie jestem do końca przekonany. Co sądzicie?
Jak to w życiu bywa zawsze jakieś straty są. Tym razem Julce się dostało. Wariatka polożył się na pomalowanej płytce i zonk. Próba umycia pogorszyła sytuację.
Moje cisy posadzone do gruntu wyglądają tak. Małe się zrobiły, bo je pociachałam mocno.
Gorzej wygląda kilka sztuk, które wsadziłam do donic. Dwie mają trochę uschniętych gałązek, ale cześć jest zielona więc myślę, że dojdą do siebie.