Po długim zimowym planowaniu wiosną zaczęła powstawać największa rabata w całym ogrodzie, znana wszystkim jako bylinowa
Dzięki dobrym duszyczkom Kasi, Kindzi i Gosi mogłem po taniemu obsadzić rabatę sporymi buksami
Obsadzenie rabaty gdzieś na przełomie maja czerwca...
...nie zwiastowało tego co się z nią stanie latem i pod koniec sezonu. Ja byłem bardzo mile zaskoczony
Jesienią posadziłem jeszcze żywopłot grabowy na końcu działki dzięki Marzence
i stworzyłem najgłupszą rabatę w historii którą na szczęście już nie istnieje, ale 7 cisów nadal powoduje problem co z nimi zrobić.
Tym zdjęciem zakończył się rok 2014.
Kolejna pod łopatę poszła najbrzydsza z rabat i do dzisiaj niestety nią jest, było to jej czwarta przeróbka
Jesienią część została obsadzona
a w maju kolejnego roku została zakończona i nawet bardzo mi się podobała bo powstała prawie w całości z podarowanych i sprezentowanych roślin. Niestety przyszli kopać kanalizacje, ćżęśc trzeba było rozebrać i teraz stoi praktycznie odłogiem z kilkoma pozostałymi roślinami czekając na litość
Paulina, patrzę, patrzę i może tak:
Na czerwono zaznaczyłam ławeczkę, obok drzewo. Koło drzewa można zrobić ścieżkę przez rabatę z jakichś płaskich kamieni, żeby przechodzić z przodu działki na tyły.
Idąc za ciosem przerobiłem całą rabatę w drugiej części ogrodu i to jest zlepek tego co zostało z innych miejsc.
Na początku było nawet fajnie, ale obecnie całość, a przynajmniej 60% do totalnej zmiany, przede wszystkim ta kostka ma wylecieć, ale to w swoim czasie