Dziś udało się wpaść do ogrodu. Słoneczka nie było i nawet deszcz chwilami kropił, ale zamierzenie urzeczywistnione i kolejna rabatka i maliniak posprzątane.
Trawnik, obraz nędzy, a rozpacz na widok krokusów. Znowu gościły się sarny. Tym razem skubały nie tylko krokusy ale i tulipanki.
Kwitną ciemierniki, i przylaszczki. Reszta czeka na słońce.