Osa, taka mała, aż ze Szczecina przyleciała!
Jest bardzo na kwiatkach wesoła,
a może to jednak jest pszczoła?
Tak czy owak, piękny owad!
Zrobiony z wielkim zacięciem i sercem,
uśmiechy wysyłam w podzięce -
Wioletko masz bardzo zdolne zdolne ręce! :
Na ten pochmurny dzień ktoś jeszcze rzucił cień!
Wpadła do mnie złota osa, przeleciała koło nosa,
nic nie mówiła tylko między kwiatki wskoczyła!
Myślę, że zapach ją znęcił i żółty kolor.
Żółty i ja lubię wiosną, chociaż inni biały wolą!