Bogdziu, Marzenko, Asiu, Reniu, Izo, Jolu, Gobasiu, Zbyszku, Basiu...będę monotematyczna, ale nie mogłam sie oprzeć, żeby nie podzielić się z Wami obserwacją dzisiejszego zachodu.
Najpierw było tak.... dobrze widoczne smugi po przelotach samolotu, podświetlane tak, że nie mogłam oderwać wzroku.
Dziś zamiast spaceru jeziorkowego wybrałam się do niewielkiego lasu oddalonego o ok. 3 km. Las w 99% liściasty z dużą ilością dębów, w tym kilku pomników przyrody. Jeden z dębów na 5 m w obwodzie, ma chyba z 400 lat albo więcej. Są też stare cisy. W lesie jest stary cmentarz niemiecki. Oto parę zdjęć:
No i moja dzisiejsza klęska urodzaju.
Chciałam zrobić wianek na bramę. Naturalny.
Nieczęsto takie robię bo są mniej trwałe.ale przyznam że mi się podoba...i jest taki duży i nie wiem gdzie go powiesic na drzwiach... Nad kominkiem ale co z tamtejszymi dekoracjami.? Muszę pomyslec.