Nastała sobota i przyszedł czas na cisy
Jeszcze rano była sobie zagrzybiona kostka bukszpanowa...
W południe wyglądało już to tak...
Dwa i pół worka chorego buksa...
Przygotowania mieszanki do sadzenia...
Po dwóch godzinach roboty jest takie cos...
Jak to powiedział mój eM-zamienił stryjek siekierkę na kijek