Skoro już dorwałam sie do wrzucania fotek to pokaże kilka z mojej wczorajszej wycieczki na otwarcie nowego Dworca Łódź Fabryczna...rozmach i wielkość tego dworca jest rzeczywiście godna podziwu, jeszcze jest taki pusty, szary, brak w nim treści tzn. kolorów, plakatów, reklam, sklepików, punktów gastronomicznych dlatego teraz tym bardziej robi wrażenie pustych, wielkich przestrzeni....
Oto kilka ujęć:
I to by było tyle...spotkanie sympatyczne, dziewczyny i ich córki fantastyczne, szkoda że tak krótko
Zapraszam za rok wszystkich chętnych już dzisiaj na wspólne wiankowanie !
I niektore rezulatay naszych działań :
Wianek Reni -rozark...latałam z nim po domu żeby go dobrze uchwycic aparatem iostatecznie najlepsze foty, najbardziej doswietlone wyszły mi na tarasie
Wianek Moniki - Monki, taki do położenia na stole z olbrzymią świecą w środku
Fotek z sobotniego wiankowania mam niewiele, poza tym robiłam telefonem bez lampy wiec wyszły jakies takie mroczne, za oknem było buro i szaro wiec we wnetrzach te foty byle jakie ....
Córcia Reni przy pracy...
rozgardiasz i bałagan ...ale widac że praca wre...
Zobacz mój wianek - duży dość, ciężki (pleciony podkład)w czterech miejscach dałam klej i się trzyma już z pół roku.
Ale jak boisz się o drzwi (u mnie śladu nie ma, ale mają taką fakturkę - nie wiem jak na gładkich. Choć z tego co wiem znajomej mąż wgniotki na karoserii samochodowej wyciąga przyssawką przy użyciu kleju na gorąco i śladów nie zostawia) możesz dać na żyłce i na górze gdzie są uszczelki możesz tam przykleić żyłkę
Ja rozumiem żeby uciąć te grube konary blisko pnia ale zostawić jakąś gałązkę(może być cienka?)i skierować ją do góry celem podwyższenia drzewka . Z czasem z gałązki zrobi się konar . Dobrze zrozumiałam czy jestem blondynką?
A tu Ci pokazę jak ją (brzoze) podnosiłam do góry bo za bardzo zasłaniała rosnace za nią rh. Gałezie były podnoszone do góry i wiazane by tak rosły w górę a potem z nowych gałęzi była od nowa formowana korona a dawne gałęzie wycinałam , tu widac że dwa piętra zostały wycięte. Teraz przycinam gałęzie tak by zasłaniały te miejsca by latem nie były widoczne.