I te też się wpasowały kolorem ale ja ich nie chcę- czy ktoś wie co mam zrobić żeby ich nie było- a jest ich dużo więcej niż na zdjęciu, a w rabatach mam też mnóstwo olszówek i trochę purchawek
Szybko zleci. Za 5 lat będzie je już widać. Muszą przejść jeszcze żmudne przycinanie "na płasko", stąd konieczne są małe okazy, bo w szkółkach nie ma na razie jeszcze takich "gotowych produktów".
Tulipanowiec u sąsiadów ale prawie jak u mnie bo bardzo blisko ogrodzenia- jest śliczny ale bardzo dużo liści niestety leci na moją część- i to już jest niefajne.
Basiu,Przy puszczy nie mieszkam, ale na odległość wzroku mam las bukowy i bardzo klimatyczny choć zapuszczony wąwóz grabowy, do którego najczęściej łazimy z pieskiem. Wąwóz jest unikatem i jest pod ochroną, ale nic się w nim nie robi, tylko okolica spaceruje. Ja między innymi. Ale równie z amatorzy butelek z kapslem i zakrętką również. Wobec czego jest jak jest.