. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona! ta rabata wzdłuż ścieżki jest stale dokańczana i na razie to jedyne miejsce w moim ogrodzie, w którym była tylko raz jedna konkretna zmiana. Inne ryłam non stop
Nie jest lekko. Czekam aż się rozciężarówkuję, albo jak moi panowie (Mąż i Tata) będą mieli czas, czyli jakoś za miesiąc to drugie, a to pierwsze... pod koniec października.
Masz prawo wezwać sąsiada do usunięcia przechodzących na Twoją nieruchomość gałęzi (pisemnie, żeby mieć dowód), a jak nie usunie w wyznaczonym przez ciebie terminie, usunąć możesz sama. Art. 150 kodeksu cywilnego.
Czyli - opinie podzielone
Niezależnie od tego, czy ona da radę, czy nie, musze jednak dla zawilców inne towarzystwo wymyślić, bo nie mogą być na tej rabacie same zanikające na zimę rośliny.
Rany, jak u Ciebie pięknie! Nie wiem, jak ja taki ogród przegapiłam.
Te murki i nawierzchnie robią świetna robote, ale nasadzenia zrobiłaś świetne.
Nawet cosik zgapiłam
ale ja pytałam nie jak ma u ciebie, tylko czy da radę u mnie
Bo zgapić chciałam. Mam zawilce, i prawie pustą rabatkę jedną do obsadzenia.
Ok, dzięki, ppomyslę jeszcze. Zresztą to i tak u mnie nie zda egzaminu, bo rabata przy wejściu do domu jest, muszą być jakieś zimozielone, żeby zimą pusto nie było.