Z tą przesuwna bramą tak jest, teraz mam taką wąziutką rynienkę na rośliny

ale dobrze że i taka jest, bo tam jest taka kostkowa pustynia no ale i samochody trzeba gdzieś stawiać. Taka ilość kostki to było bezwzględne minimum a z bramą otwieraną był problem bo wjazd pod skosem.
Kasiu jak będzie dyskusja to wołaj choć ja to się raczej w dziwadłach lubuję

Cieszę się że papirus się podoba, moje teraz na dworze stoją i zakwitły pierwszy raz

. Mam też nowego (dwa lata na niego polowałam), niższy i z bardziej pierzastymi listkami ale kupiłam jako zdechlaka (przesuszyli go a właściwie ususzyli) i go reanimuję.
Co dziwne papirusy w mniejszych doniczkach są wyższe a w tych wielkich niższe ale za to kwitną.