Witam,jestem tu nowa próbuje założyć od podstaw duży ogród. W ogrodzie są tylko dwie jabłonie zaznaczone na projekcie po prawej stronie i świeżo zasadzone cyprysy dookoła działki. Główna rabata miałaby mieć taki kształt jak na zdjęciu.. w rogu altana. Czy nie przesadziłam z ilością gatunków? Chciałabym się zabrać za założenie rabaty, ale nie jestem do końca przekonana do jej poprawności.Dodatkowo w zaznaczonym na żólto miejscu jest szambo, jak je zamaskować? Czy Irga płożąca wystarczy? Przy wejściu do domu myślałam o niskim żywopłocie z berberysu, bukszpanu albo tawuły. w wolnych miejscach rabaty z iglaków.. Czy ktoś może coś doradzić, naprowadzić na dobrą drogę?
Tak, Vanilka, ale wkurza mnie, bo brązowieją jej płatki, lada moment zrobi się "brudna"
Larissa i Ascot - jakieś 70cm może? Na oko
Ascot bardzo długo była zdrowa, ale już widać pierwsze plamki. I tak nieźle, na przykład Crocus prawie nie ma już liści.
Larissa wypuściła długi pęd, zapowiada się nieźle. Już się boję, że dałam jej za mało miejsca, ale najwyżej będzie się rozpychać i przeplatać z Ascot.
Hej Anula - Capri pachnie i to stosunkowo mocno. Ma ogromny kwiat jak moja dłoń. Taki trochę dziwny, pokarbowany. Zdjęcia na necie wydają mi się przejaskrawione ale ogólnie ciekawa jest. Nie jest wysoka - koło 70 cm, raczej smukła ale jak duża fizycznie rośnie nie powiem, za krótko ja mam. Na razie miała u mnie 5 kwiatków przez sierpień więc bez rewelacji ale to świeżynka. Nic ja nie trafiło z chorób jak na razie. Miałam ci o niej napisać bo jak ostatnio szukałam informacji o odmianie na O to wpadłam na twój wpis, że ci się spodobała na stronie R
Żurawka ta ma ogromną kępę. Sprawdziłam Apple Crisp - podobne ale chyba bardziej bym stawiała na Lime Ruffles. Jest tyle tych odmian, że idzie się pogubić. Nazwy na niej niestety przy zakupie nie było. Trzeba poczekać na kwiaty, może one coś podpowiedzą.
Jeżówki się przyjęły, jedna kwitnie i wygląda na to co trzeba. Cieszę się, że u ciebie się przyjęły. Na marginesie na targach widziałam ich bardzo rozrośniętą kępę.
Teraz też na targach widziałam 2 absolutnie piękne: Bon Bon i Butterfy Kisess (wrzucałam je wcześniej) i chyba je zamówię. Tylko nie wiem czy jeszcze teraz jest sens czy bardziej na wiosnę (skłaniam się do tej opcji bo te odmianowe przemarzają podobno często)
Stożek ma wzmocnienie w postaci kija, właśnie się uwidocznił, ale mam też jeszcze nie przyciętego w innym miejscu bez żadnego wzmocnienia i jest też taki wysoki.
Mnie takie nożyce marzyły się już dawno, ale kiedyś przeczytam słowa Danusi niezbyt pochlebne o takich sprzętach i zaprzestałam poszukiwań. Swoje krzewy tnę od 3 tygodni (nożycami) i jeszcze nie skończone, musiałam sobie jakoś uprościć pracę, bo bolą mnie łokcie i nadgarstki od wiecznego machania sekatorem bądź nożycami. Krzewy trzeba ciąć dwa razy do roku, więc raczej sprzęt nie będzie bezrobotny.