Przepięknie! Uwielbiam takie "klimaty" i kolory
Bardzo dziękuję za wszystko Danusiu, aż się boję myśleć jaki miałabym ogród bez Ciebie i Ogrodowiska
Oczywiście cały czas jakoś mam za dużo trawnika więc sukcesywnie powiększam rabaty. Z reguły przekopywaliśmy wiosną i od razu sadziłam, ale to trochę uciążliwe z powodu darni "do-góry-nogami". Czy myślisz, że to dobry pomysł, aby przekopać teraz, rozłożyć na to gazety i wysypać skoszoną trawę? Czy do wiosny to się wszystko ładnie rozłoży czy jednak nie zdąży?
No troche sa pokiereszowane ale to nie jest dla nich groźne. Te liscie zestarzeja sie i opadną a na razie odżywiaja rośline niech wiec zostaną.Bardziej od wyglądu rh nie podoba mi sie kora pod nimi. Ja bym ja zdjeła z korzeni rh.
Miło mi,że odwiedza mnie sama szefowa.
Oto kolejne zdjęcia , od tamtej pory zaszło trochę zmian , postaram się wrzucić aktualne zdjęcia.
Domek w tle to pomysł M. ysł M.
Spacere k z tyłu
Ja też szukam inspiracji w oglądanych ogrodach - tutaj na zdjęciach i na żywo.
Piszesz że sadziec jest za wysoki do hortensji, ale arcydzięgiel tak samo wysoko wyrasta, więc?
Bukiet oczywiście widziałam i dziękuję za podtrzymywanie tradycji.
Kasia dzisiaj całkiem spokojnie przedreptałem obok gromadki funki z których kilaka nie mam ale za to wypatrzyłem bez czarny Black Lace i dereń Elegatissima którego wprawdzie mam ale ten był taki sympatyczny
Krysia miałem kiedyś okazję w czasach NRD być na spływie kajakowym zahaczającym o ten teren pięknie tam jest i już
Z tym zbożem to różnie, wianki które obowiązują w moim poprzednim miejscu zamieszkania nie miały zboża, tylko zioła i kwiaty.
Na dożynki w połowie sierpnia właśnie jest za wcześnie, nie wszystko jeszcze przecież zebrane z pól.
Dalie z siewu przechowuję z powodzeniem już drugi rok, karpy tych wysianych w pierwszym roku są mniejsze, bulwy takie wydłużone, ale z każdym latem nabierają mocy i wysokości.
Czytam że macie problem z przechowywaniem dalii - ja trzymam w ciepłej piwnicy, w sensie z zawsze dodatnią temperaturą, układam je w drewnianych skrzynkach po owocach bulwami do gory, jedną warstwą. Stoją wtedy te bulwy na zdrewniałych resztkach pędów. Niczym ich nie obsypuję. Bardzo rzadko któraś wypada.
Astry frikartii to mieszańce, chyba stosunkowo młode, ta trzecia odmiana to Jungfrau, taka liliowa? Notabene, też niemiecka.
Skoro wojażowałaś, to liczę na zwierzenia w tym temacie w Pszczelarni.
Selera naciowego jak wiesz, jadamy z upodobaniem - sauté, albo posmarowanego białym serem, ale możesz pokroić na kawałki paprykę, pomidory, świeżą młodą cukinię, te selery, cebulę w piórka i polać dobra oliwą, może pokruszoną fetę jeszcze bym dodała.
Zostawiam Ci rabatowo-łąkowe klimaty, bo wiem że docenisz.