Tojeść rozesłana bardzo zarosła kamienne schodki. Trzeba już usuwać jej nadmiar. W narożniku dobrze się dobrała trzmielina , hosta i miskant. Wszystkie trzy mają biało-zielone ubarwienie. Ciekawa jestem jak będzie tu rosła róża Zephirine. Wsadzałam ją wiosną z gołym korzeniem. Na razie nie powala na kolana, ale warunki ma tu dość trudne- to północno-zachodni narożnik. Trochę słońca ma rano, a potem dopiero po południu.
Róże przy drugiej pergoli bardzo dobrze powtarzają kwitnienie i mają solidne przyrosty. Oprysk na mszyce trzeba zrobić.
Nieźle powtarza kwitnienie "Księżniczka śnieżka".
Na zachodniej niezmiennie królują kosmosy, rozchodniki i proso rózgowate. Powoli przekwitają jeżówki purpurowe. Teraz dojdą astry.
Ja jeszcze nie mogę sie pozbierać po urlopie.
Póki co,obdarłam wszystkie zarażone liście i ścięłam kilka pędów ,ze względu na mączniaka.
Bawarka pryska mlekiem z wodą na mączniaka,muszę wypróbować.
Mimo chorób ,jest wiele innych,które cieszą oko Pomponella nareszcie się zebrała i pokazała z dobrej strony.
Pastella
COMTESSE DE SEGUR
Royal Jubille ma zwieszone kwiaty,może w kolejnych sezonach będzie sztywniejsza.
Ok. dam znać, teraz zastanawiam się nad Artemis, ale kolor nie taki jaki wstępnie założyłam, powtórzę za Toszką - chaos mną rządzi.
Fotki sliczne - nie usuwaj dzieki