Niech będzie, kilka ujęć "uroczego" misz-maszu. Wszystko się tu już nagromadziło, pomieszało, powstał chaos, ale tak w tym roku musiało być. Trawę trzeba dalej zdejmować, ziemię przygotować i wszystko będzie do rozsadzania.
Czytam o waszych berberysach i muszę wyznać, że mój olbrzym też coś złapał, ma taki szary nalot na liściach nigdy nic takiego nie miał. Myślę, że rośliny mają dość deszczu i tego zimna, które nastało, przynajmniej u mnie.