Mam problem z moim cisem. Jest po sporych przejściach. Rok temu facet wyjeżdżając wielkim kontenerem z gruzem zahaczył o niego i wyłamał kilka gałęzi. Podwiązaliśmy z nadzieją, że przeżyją, ale niestety sporo trzeba było usunąć. Teraz jest pokraczny i rzadki. Do tego na jesień go przesadziliśmy w obawie przed podobnymi zdarzeniami. Niestety po przesadzeniu nie został zabezpieczony i kilka razy zimą się przewrócił pokazując korzenie. Na wiosnę został wzmocniony kołkami i teraz się trzyma. Posadzony płytko, woda nie stoi. Miseczników nie zaobserwowałam, ale na niektórych igłach jest jakiś czarny nalot. Od środka żółknie a potem rdzewieje, ale ma też nowe przyrosty, czyli żyje. Co mu może dolegać?