a jak juz zjedlismy ciacho i wypilismy kawe, to moj lasuch wyniuchal, ze w poblizu smaza Ausgezogene, zwane u nas Küchle. zapraszam wiec na paczka po bawarsku
Ścięłam berberysa. W takich momentach zastanawiam się po co ja go jeszcze mam. Całę ręce pokłute i szczypią. Jeszcze muszę eMa uprzedzić że gałęzie leżą przed piwnicą żeby się nie wystraszył.
Było
Jest
Dziś natknęłam się na wierzbę białą Tristis. Mogłaby tu fajnie powiewać zamiast berberysa.
Ewo to nie miasteczko, to jeden ogrod. Chociaz przez plot mozna bylo zagladnac do sasiedich ogrodow i mimo, ze nie byly hortensjowe to rzeczwiscie byly wypicowane.
A tu juz czesc sprzedazowa za nami i jestesmy w hortensjowym lesie. Tam bylo z 10 takich uliczek
duzo sfotografowalam bez nazwy, bo nazwa byla niekorzystnie ulokowana albo stala miedzy dwoma krzaczkami i nie wiedzialam do ktorego nalezy no i czasu nie mialam za bardzo
chyba bedzie duuuzo fotek, no bo jak tu sie ograniczyc. I tak nie sfotografowala wszystkich , ponoc bylo 400 odmian
Na poczatek odmiany z czesci muzealnej, nie do sprzedazy
Zdjęcie dla Ewy K., która prosiła o info dot. śliw.
Nie jest z tymi śliwami tak źle jak na zdjęciu... Dziś ponuro, deszcz pada, liście mokre i gałęzie idą w dół. Ładnie wyglądają podświetlone południowym słońcem.