Dzisiaj znowu był nieludzki skwar. Dobrze, że z każdej strony budynku można sobie zrobić miejsce wypoczynkowe w cieniu. Przemieszczałam się więc zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Zaczynają dojrzewać ogórki. Pojedyncze sztuki, więc przy robieniu słoików jednorazowo wychodzi 1-2 sztuki.
Cały czas owoców dostarcza cukinia. Dynia zawiązała kilka owoców. Cieszę się bardzo, bo uwielbiam jesienną zupę krem z dyni.
Jabłek w tym roku będzie niewiele. Trzy jabłonki złapały mączniaka. Za to na gruszach jest sporo owoców.
Podlewam tylko rośliny w pojemnikach i hortensje. Zależy mi, żeby kwitły jak najdłużej.
rabata frontowa
drugi front i cypelek przy tarasie