Irenko, zajrzałam przed pracą, lecem trawnik układać

a motylek przepięknie ujęty z tą pajęczynką, popatrzyłam.. zadumałam się nad życiem bo Tata dziś mi się przyśnił nad rankiem i tak z tą nostalgią trudno do normalnych zajęć wrócić. Pozdrawiam i do zobaczenia jutro na lotnisku, będę czekać