Na razie walczę by nie wylądować w wariatkowie ... ja się skrytalizuję w piątek wieczorem.. na razie nie ma opcji bym cokolwiek planowała.. książkę mogę napisać i wszystkich przypadkach jakie chodzą po ludziach.. na pewno jak coś siemożę popieprzyć to się popieprzy.
Vivo przyszłam jeszcze raz podziękować za możliwość pospacerownia po tak cudnym ogrodzie. Za przemiły wieczór kiedy udało mi się nie myśleć o stratach w moim . Cudne miejsce stworzyliście. Przed chwilą zgrywałam zdjęcia i do tej pory czuję zapach róż unoszący się po Waszym ogrodzie
Jakoś nie potrafię wyrobić się z robotą, udało się dzisiaj skosić trawnik, przyciąć kolejne buksy, rozłożyć basen przy okazji okazało się, że dziurawy, więc trzeba łatać, wyplewiłem troszkę przedogródek, i pomalowałem sufit w pokoju, a gdzie reszta...
Przypomniało mi się o zdjęciach łapiąc ostatnie promyki słońca