Tłusta wełna, padam ze śmiechu
Utonęłam w sklepach z różami ale już wracam na ziemię.
Na dobranoc stworek, którego dziś upolowałam.
Fajny i ma czułka wystające.
Kosmici są wśród nas
Moje sadzone wiosną 2012, koniecznie muszę je luźniej przesadzić.. i utrzymać w tej formie co teraz. Co prawda nie widać jej zza Bonici, , ale rabatę obchodzi się wkoło
To od frontu.. na przodzie Bonica..a za nia Comte..
Chopin. Na razie bez mączniaka (co roku łapie okropnego).
Giardina nieśmiało pokazuje kolorek. I mszyce pięknie pozują... Jutro muszę powtórzyć oprysk.
White gruss an aachen. Lubię ją,za chwilę będzie mój ulubiony moment, jak pączki delikatnie się rozchylą. Slicznie kwitnie. Niestety, jedna (z trzech) wymarzła całkowicie.
Posadziłam je tak ponieważ widziałam już gdzieś na forum zestawienie róż z powojnikami Myślę, że to nie przeszkadza a wręcz przeciwnie. Może jeszcze nie w tym ale w przyszłym sezonie jak róże podrosną, będzie ciekawy efekt
Co do obornika to nie należy z nim przesadzać. Niezłe miałaś wyczucie hihi. Czasem nam się coś udaje
Teraz pokażę moją Annabel. Ma trzy sezony a po raz pierwszy zakwitła. Przypomnę, że w pierwszym roku się 'spaliła' na tej patelni, w drugim ją przesadziłam już do cienia. A teraz wreszcie zebrała sie w sobie