Zbyszku, Izabelko, Gobasiu, U mnie też grzeje, jutro idę znów nawadniąć "pola ryżowe"
Basiu, Twoja różyczka chyba się na mnie gniewa, ale już zaczyna chyba dochodzić do siebie. Kwiatków w tym roku się raczej nie spodziewam, niech nabiera mocy. Jak nie zapomnę to zrobię jej fotkę i postraszę, że poskarżę się, na jej opieszałość.
Ale cieszę się, że daje znak życia.
Dla Was orliki Nora Barlow-różowa