Wczoraj na ryneczku kupiłam szałwię od takiego staruszka. Miał tylko 3 sztuki po 2zł za jedną. Nie potrafił powiedzieć, co to za gatunek. Patrzę i chyba to identyczna jak Twoja. To ta sama? To szałwia omszona?
Pozdrawiam z cieplutkiego Wybrzeża
Kurde...Przeszłam się po ogrodzie i uwagę moją przykuł modrzew szczepiony. Mam go z osiem lat i pierwszy raz coś takiego zobaczyłam.
Wygooglowałam i okazuje się, że mojego modrzewia zaatakował ochojnik! To musi być świeża sprawa. Dałabym sobie rękę uciąć, że wczoraj tego nie widziałam, a może nie zwróciłam uwagi. Muszę czekać do wieczora, bo lada moment zacznie tam mocno grzać słońce i nie chcę dodatkowej krzywdy drzewku zrobić.