Widzę Iwonko,że dalsze zmiany.Jesteś niestrudzona,od samego patrzenia ile zrobiłaś już mnie wszytsko boli

Idziesz jak burza.Ale podejrzewam,że to nie ostatnie zmiany na rabatach

Widzę u Ciebie powrót do ściółkowania korą.Dziwiłam się,że zrezygnowałaś wtedy z niej,bo ziemię masz piaszczystą i jak utrzymać na niej wilgoć? Już nawet nie chodzi o chwasty.U mnie też taka gleba i bez ściółkowania ani rusz.Glebę szybko wysusza słońce i wiatr.Korę mamy wszędzie prócz rabaty bylinowej i ze skalniaczkami.
A jak tam z nawadnianiem kropelkowym,działasz coś? Masz sporo rabat i gęste nasadzenia,nie zazdroszczę podlewania,sporo czasu na pewno Ci to pochłania.
Wyobraź sobie,ze u mnie rozsiały się setki nasion czosnków ozdobnych.Zostawiłam suszki na jesień,nasiona spadły i wiosną lasek na rabatach.Jak doczytałam o nasionach to dopiero za kilka lat byłyby z tego cebule do sadzenia w docelowe miejsce na rabatach.Zostawiłam sporo,reszta poszła pod haczkę.Możesz sobie zrobić takie doświadczenie z nasionami czosnków jak masz cierpliwość a z tego co widzę to masz przeogromną
Pozdrawiam