I rewolucja w przejściu, karmnik ościsty został rozczłonkowanydosypałam też kompostu na kamienie dlatego ich nie widać. Po jakimś deszczu się odsłonią. Mam teraz 2 rodzaje karmnika: zielony i złocisty.
Alicjo.. w takim razie mogę zostać Twoją rodziną Zapraszam, ale oficjalnego spędu nie planuję U nas tylko Bogdzia ma cierpliwość by co roku robić spotkania.. jej powinniśmy pomnik za to postawić.
I żółte irysy.. jakby im pozwolił to cale oczko i pół ogrodu by mi zarosły..
Dzisiaj dzień upłynął pod znakiem plewienia i obsadzania doniczek. Niestety wieje silny wiatr i boję się wieszać doniczki żeby mi nie połamalo kwiatów. Chyba poczekam parę dni aż się wzmocnią.