cichosza bo siedzę u Was po cichu...u mnie nic sie nie dzieje...wiesz jaka pogoda za oknem chociaż u Ciebie czytałem że harcore jesteś i w deszczu sadzisz
jak cos tam zamówiełm i czekam na przesyłkę...rodek juz mi się cały rozwinął...
A Ty jakiego masz Rodka?
Klony jesionolistne nie cieszą się dobrą sławą, ale ja mojego Auratum lubię. Taka żarówa w ogrodzie.
Czosnki też bardzo lubię. I specjalnie dla nich kupię wooory próchniczej ziemi i będę mnożyć Toszkową metodą.
A to zdjęcie pokazuje jaką mam ziemię.
To jasne to boki wału- czyli glina z wykopu zmieszana z wierzchnią warstwą ziemi, żwirem, obornikiem. Czysta glina jest bialusieńka, garnki można lepić.
To nie Rubens a Fragrant Spring, nie widzę różnicy między nim a Mayleen.
Odbuduje, mi 2 Rubensy też załatwiło, niestety ścięłam i idzie znowu od korzenia.
Za to wiem już, jaki kolor mam piwonii drzewiastej od Mariusza
taka, pachnie, na razie jeden pąk sie rozwinął
na fioletowe czekam
biała obłędna
Nic nowego ogrodowego sie nie dzieje to i cicho...
'Siedzę' i liżę rany po gradobiciu... Serby posadzone.
Tak to właśnie jest z tymi internetowymi zakupami. Ale mam blisko dobre źródło, tylko chwilowo irysów Variegata nie mają. ale muszę szybko obsadzać, bo mi zielsko włazi. Tyle, że u mnie niski poziom wody i nie wiem jak się do tego zabrać. Muszę cyknąć fotkę i poprosić Mariusza o pomoc.
Strzępiastokore widziałam, ładne. Niech zdrowo rosną.
A lupy naszykowane? Proszę, oto szpaler moich serbów:
Czerwona linia po lewo to granica działki.
No dobra, trochę pomogę...
Mam nadzieję Haniu, że uda mi się coś ładnego z niej zrobić.
Wszędzie tam jakieś doniczki - dzieć sie nimi bawił a ja ryłam w ziemi Boszz jakie tam chaszcze na żywo to nie wygląda az tak źle.
Na tym zdjęciu widać jak trzy brzozy się zlewają ze sobą mus je przesadzić.
I konwalijki coby nie było tak wrednie w tym poście