Każdy wątek to kronika powstawania ogrodu, wszyscy lubimy obserwować ten proces. Mam mało zdjęć terenu do czasów z O, a jak już to przeważnie z Frankiem. Ale dla pamięci
Zależało mi by,zasłonić się od sąsiedztwa i by mały miał trawkę do hasania. Posadziliśmy więc nieregularnie 30 malutkich serbów i kilka większych , bo te zauroczyły mnie zanim trafiłam na forum, M posiał trawę
08.2011 r.
Tu taka soczysta. Gdzie ona się podziała? Dziś to zielnik babuni - teraz wiem, nie dbaliśmy o nią prawidłowo. Zresztą teren zupełnie nie był przygotowany jak należy pod ogród. Nie odchwaszczony i nieodgruzowany ugór, który przez lata był wysypiskiem śmieci z obiektu wypoczynkowego.