Co trapi mojego świerka? Jest podlewany.
W tempie błyskawicznym od kiedy zauważyłam dolne gałązki brązowe, pomyślałam,że to pies obsikał. Po tygodniu opryskałam dwukrotnie na przędziorki i po dwóch tygodniach wygląda tak:
Wczoraj został potraktowany Topsinem.Czy istnieje szansa na uratowanie?
Czekam na wiosenne wypełnienie moich bylinowych rabat. A tymczasem coś tam upycham w puste miejsca.
Za bratkiem czai się lilia, A ja czekam na ciepłe noce!
A ta róża nowy nabytek w typie Eden, wcale się nie czai, tylko już pączki wypuściła. Ma ochronę z wiaderka, ale tylko do wysokości głowy. Czy przeżyje ten zimny dopust z północy?
Totalnie się z niczym nie wyrabiam to chociarz kilka fotek wrzucę.
Sadzenie róż, pomiędzy nimi tawuły.
Za ogrodzeniem sadziłam bo już w desperacji jestem tak mi chwast (szczególnie perz i oset) do ogródka z sąsiednich działek włazi .
Zapowiada się słoneczny dzień
Wczoraj na szybciocha sadziłam magnolie genie ,dosadzałam trzy cisy mikrusy do żywopłotu bo po wykopaniu świerka inwersy pokazała się dziura,
hakona pięknie ruszyła i wiśnia amanogawa
Jak kwitną brzoskwinie wiem, że cudownie i na różowo i jak niektóre jabłonie i wiśnie, uwielbiam kwitnienie drzew owocowych, a w tym roku faktycznie drzewa owocowe bujnie obsypały się kwiatami, pszczółki zapylają, owoce będą, tylko żeby dla nas więcej słoneczka było, to w końcu poczuję w plecach tą wiosnę, jak na razie się nie przemęczyłam, plewienia przybywa, słoneczka nam brakuje...ale to się rekompensuje kwitnieniem, już tuż tuż lilaki
pozdrawiam Haniu
A Ty bestyjko Wiedziałaś czym połechtać moje oczęta. Kocham Twój żagwin- to Ty wiesz. I na mojej skarpie zrobiło się miejsce i jeszcze jedną maleńką rzeczkę sobie z żagwinu sprawię.
Kochani, dziękuję za wszystkie wpisy, ciepłe słowa i życzenia. Jurajskiego na dzień dzisiejszy w Mai nie będzie, odwołałam, o czym już w zeszłym roku pisałam w wątku wyjaśniającym.