Zawsze na ścianie domu chciałam mieć różę Eden Rose, jest chyba idealna w takim miejscu, brak zapachu to jedyny minus, jest romantyczna i wydaje mi się, że pasowała by tutaj. Ma dużo bieli, którą bym tu widziała.
Twoja ostatnia propozycja, jestem za, nie mam jej, jej minus to może być zdrowotność.
Może zerknij na Tess of the d'Urbervilles, opisywana jako pnąca.
Twoje wcześniejsze propozycje to duże róże, za duże na to miejsce, krzew szybko zrobi się brzydki u dołu jak będzie ciągle cięty, sama posiadam raczej te większe pnące, Giardina jest jeszcze mała.