Cyknęłam dziś kilka fotek. Ogród już jesienny, niby soczysty ale widać wpływ suchego, gorącego lata.
Świdośliwie chyba się spodobało miejsce w donicy bo…. zabrała się za kwitnienie .
Ostrogowiec mnie powala długością kwitnienia, Marietta też całkiem, całkiem.
Co to za drzewo na pierwszym planie? Czereśnia? Fajnie wygląda.
Zawsze mnie zastanawia dlaczego żyrafowa nazywa się żyrafowa .
W kuchni szybkie postępy pomimo drobnej i wymagającej precyzji dłubaniny. Przytulnie będzie.