Justyna...dobrze zauważyłaś to dzwonek karpacki Po przekwitnięciu może troszkę się rozkladają na boki ale nie razi to aż tak bardzo.
Stipy mam już w tylu miejscach, że już starczy. W donicach większych też mam
Tess....czyli witaj w klubie. Ja jesienią dorwę tego co mi sprzedał te jeżówki...ma to jak w banku...niech no tylko przyjedzie na targi!
No cóż, rysować myszka to ja nie umiem, a skaner nie działa. Nie wiem na ile czytelne będą moje wypociny.
Żółte- Jałowiec Golden Carpet przewieszający się z murku
Zielone kule- Danica
bordo- berberys Admiration
za nim coś o kolumnowym pokroju- no właśnie co?
Pomiędzy kulami wiosną czosnki, później jakieś trawy.
W to wszystko chciałabym wplątać byliny, żeby była zmienność cały rok.
a to są trzyletnie na Grabowej - one mi kiepsko przezimowały....i dodatkowow robiłam sobie eksperyment - te dwuletnie szybciej wiosną przyciełam i szybciej usunełam im kwiaty...i ładniej tez wyglądają.
A widzisz, Iwonko, o telefonie nie pomyślałam
Dziś już za późno. Zadzwonię jutro.
Bogda, trochę mnie telepło, ale tylko trochę i przez chwilę Szkoda zdrowia. I tak nie daruję
Ot ambaras dobrze, że tylko w jednym miejscu, w innych ok, nawet te obżarte przez slimaki odrosły
Dzięki Tesiu jak tak dalej pójdzie, to na starośc tylko hortensje, trawy i rodki będa, no i wielka cała zimozielona część, z bylinami jest zabawy; najmniej pracy jest przy hortensjach i trawach
pierwszy kwiat budlei
moje się nie pokładają, nie wiem jaka odmiana, są strzeliste
werbena wszędzie, ale jeszcze pokaz nas dopiero czeka