jedyna strata mrozowa to podmarznięte gałązki na kloniku Beni-Maiko. Nie chciało mi się go otulić i mam za swoje. Na szczęście do uratowania, tylko końcówki podciąć
nie wiem dlaczego niektóre trzmieliny mi pomarzły, a niektóre nie... w ubiegłym roku też tak miałam, na szczęście po tym jak listki opadły, wypuściły nowe, młode. myślałam, że to może trzmielina japońska, ale raczej nie.
a tu proszę trzmielina, którą dostałam od Gosi z Ciociogrodu, piękna, zielona