Asiu, też kilka dni temu o tym myślałam jak przeczytałam wyjaśnienia Pszczółki nt. grabów i buków ale pod tą scianą musi być żywopłot zimozielony. Jednak w ogrodzie mam dużo traw, oprócz bukszpanów, smaragdów i 4 cisów Wojtków nie mam nic zielonego zimą w tej części.
Druga sprawa to taka, że w podjeżdzie też planuję niski żywopłot i jakoś same graby zimą mnie nie przekonują.
Zobacz tu na starym jeszcze planie mam zaznaczone na czerwone te miejsca gdzie planuję żywopłot cisowy.
Wszystko się rozchodziło o to czy cis wytrzyma zalewanie z dachu.
Ale eM już poinformowany, że rynnę trzeba zrobić
To taka płacząca youngii
teraz wybrałabym ciut wyższą
ale ciągle ją podcinam i jeszcze chcę założyć taką obręcze formujące by za bardzo się nie rozrastała
Ewo, Z zasady też nie uprawiam kapustnych. W ub. roku sąsiadka mi przyniosła rozsadę, to wsadziłam kilka kapust i kalarepę. Ale kapustę mi zjadły i bielinki, i ślimaki. W tym roku się nie dam namówić.
Selery sadzę z rozsady kupowanej na początku maja. Jak już dobrze się przyjmie, to trzeba bulwy wynurzyć prawie do połowy z ziemi, czyli odsypać ziemię przy samej bulwie.
Wg starych ogrodników, można normalnie podciąć każdą roślinę nożem po skosie, żeby obciąć wszystkie boczne korzonki. wtedy seler się skupi na produkcji bulwy.
Termin tej operacji połowa lipca. Na puste miejsca po ogórkach, cebuli, i czosnku - wysadzam rzodkiewkę, rukolę, albo fasolkę szparagową na zbiór jesienny. A jak jest więcej wolnej przestrzeni sieję koper i poplon.
Za dużo tej ziemi na ogród warzywny nie mam, to próbuję zapychać dziury. I czasami fasolka rośnie nawet w kwiatach.
Marchewki i pietruszki korzeniowej nie sieję, pietruszkę używam tylko liściastą.
Po cebuli czasem wysadzam buraczki, z rozsady wcześniejszej, dość rzadko, pojedynczo.
Wiem, że to jest galimatias, i mojemu emusiowi to się nie podobało, bo nie było pod sznurek, ale przestrzeń jest wykorzystana do zimy prawie.
Oczywiście po każdej zmianie roślin, obowiązkowo podsypuję kompostem.
U mnie miały podobną wysokość w 2014, gdy trawy miały trzeci rok i hortensje tez. Wtedy mało co je sciąłem.
Jeśli mało co przytniesz hortensje to z pewnością zaslonią miskanty. Jeśli je będziesz trzymać w ryzach to możesz spodziewać się źdźbeł wystających ponad hortki, ale bez szału...
Jak miło wspomnieć tamten busz Ciekawe jak będą wyglądać rośliny no drugim roku od przeprowadzki?
Aniu, witaj. Dawno Cię nie było. Myślami cię ściągnęłam. Już chciałam pisać na pv, czy coś się stało ?
Aniu, no właśnie wolę formalnie. Chyba. Ale mam też w ogrodzie byliny, które chcę wkomponować w rabaty i pomysł z CHFS jest fajny, aby w rabaty wytyczone liniami prostymi, w prostokąty, kwadraty wkomponować trochę kwitnących kwiatów. Bardzo często powtarzają się tam maki, ostróżki, łubiny, jarzmianki, kosaćce, szałwie, bodziszki, naparstnice. Przecież to są kwiaty, które mamy w naszych ogrodach. Ja mam I muszę te roślinki jakoś ujarzmić. Wygląda na to, ze kształt rabat formalny, roślinki czasami mniej formalne, ale dają kolor, którego potrzebuję
Ale trzeba to jeszcze umieć zrobić
Oglądałam jakiś czas film z zakładania ogrodu na CHFS. Tam jest łatwiej, bo sadzi się rozkwitnięte roślinki w pełni kwitnienia, przestawia się doniczki, aż będzie oczekiwany efekt. A w naszych ogrodach sadzimy je wiosną, jesienią, jak mamy same kłącza i nigdy nie jesteśmy pewni efektu, aż do zakwitnięcia I nie wiemy, czy zagrają w czasie.
W zeszłym roku z moją ognistą rabatą miałam trochę kłopotu. Bazą miały być dalie, kanny, które wymarzły. Szybko uzupełniłam rabatę roślinkami jednorocznymi. Potem dostałąm dalie i kanny, posadziłam, nawet mi się podobało ta rabata, ale kulminacja jej świetności - to lipiec. Potem było już gorzej. Mączniak zaatakował niektóre roślinki, pysznogłówkę musiałam przyciąć.
Dosadziłam na rabatę jeżówki, w plecach różę pnącą, szałwię, stipę i zobaczymy, jak wyglądać będzie w tym roku. Zabrałam żółtki na rabatę żółto - niebieską. Jestem jej bardzo ciekawa Dosadziłam też cebulowe roślinki. Poczekam, będę obserwować