Gosia, Ty jesteś jakaś cichociemna
Pokazujesz przeważnie jakieś małe fragmenciki, tu bylinka, tam bylinka, ale na tym zdjęciu widać gąszczowe rabaty i ogrom Twojej pracy Pięknie jest
Śliczny daliowy bukiecik Tak sobie teraz pomyślałam, że my tej werbeny bampton nakupiłyśmy tyle, a jak ona tak szeroko rośnie to będzie jej na naszych rabatach dość ciasno...
Aniu Ty malujesz od zawsze czy ta pasja zrodziła się niedawno? Bo powiem Ci coraz piękniejsze Twoje dzieła
A dziękuję. Już jest drugi bukiecik
Ta werbena Bampton urosła naprawdę na krzaczysko.
Dlatego muszę ja podzielić i przesadzić na wiosnę. Ja mam ją 1 i tak duża już jest.
Na półtnie maluję dopiero kilka lat moze z 5.
Dziękuję , cieszę się, że tak obierasz moje malowanie. Ja sama jak patrzę, na te moje pierwsze to już inaczej to malowałabym.
Rozwijam się i uczę się. Malowanie wciąga
A jutro mam wystawę.
Dziś zebrałam dynie ozdobne.
Większa część pojedzie na jutrzejszą wystawę malarską jako dekoracje
Ta pomarańczowa jest jadalną włoska dynią nn. To zostanie w domciu
I na tarasie
Nieplanowane, chociaż fragmentaryczne wizje kołatały mi się w głowie już od jakiegoś czasu Liczę na przyjemny dla oka efekt końcowy.
Jesień ogrodowa rzeczywiście piękna. Napiszę nieskromnie, że taka jak chciałam, a może jeszcze lepsza. Pokochałam astry ze wzajemnością (zresztą one chyba każdego kochają, nie są wybredne), nasadziłam trochę drzew z ładnymi kolorami liści, no i jabłonki z owocami Do tego grujecznik pachnie cudnie.
Aniu, gratuluję zwycięstwa. Cieszę się bardzo.
Ale dwa obrazy z makami też przepiękne.
W ogrodzie wiadomo, zawsze jest coś do zrobienia "na jutro". Nawet jak człowiek myśli, że już wszystko zrobione to potem przypomina sobie, że jeszcze to lub tamto można zrobić. A chwastów nie widać, na prawdę. Wszystko pięknie rośnie i kwitnie.
Pozdrawiam Aniu ciepło.
Basiu, Dziękuję .
Tak niespodzianka, bo nie liczyłam na zwycięstwo.
Ale jest wygrana i bardzo cieszy
Oj w ogrodzie jest jeszcze duzo do zrobienia. Ten sezon przez to złamainie mam dużo rzeczy nie porobionych tak jak chciałam.
To nic ,na wiosnę zrobię. a może na jesieni jeszcze coś. Dziś przesadziłam w końcu rododendrony i jedną hortensje na pniu będę ja prowadzić.
Ale znam to bardzo dobrze te prace " na jutro".
Chwastów się nie pokazuje.
Ale kwitnień jeszcze jest. I fajnie.
Ogrody jeszcze cieszą, jeszcze żyją kolorami.