Nie było planu na te zmiany.. coś mi się w głowie ulęgło i realizowałam co roku coś. Ten taras wokół drzewa powstał tylko dlatego, że to kasztan i żeby się lepiej liście z szrotówkiem zbierało.
Za nami nikt się nie buduje, nie mamy sąsiadów, najbliżsi są za polami, za lasami
Kiedyś ta działka była większa, razem z tym budynkiem, który widziałaś. Teraz nasza działka nie obejmuje tego budynku i straszy nam za ogrodzeniem. Działamy na rzecz tego by to zasłonić, obsadziliśmy roślinami, pnączami. Z czasem nie będzie widać jak u nas żywopłoty grabowe podrosną.
Tutaj lepiej widać to straszydło w gąszczu zapłocich chwastów -widać jaki dają cień- (przede wszystkim metrowych pokrzyw, z których robię gnojówki).
To są Ewo takie odmiany.. część z nich kupiłam a część nowych będą kwitły wiosną bo wysiałam takie. Co roku powstają nowe odmiany orlików.
Tutaj pokazałam opakowania nasion i napisałam jak dokładnie nazywają się odmiany
A na tej stronie są zdjęcia orlików, które rozdawałam w sezonie. Gdybyś chciała jakieś nasionka, chętnie wyślę. Któreś odmiany mi chyba zostały. Zostawiłam część dla siebie.
Przeprowadziliśmy się o 30km od miasta. Tyle też M. codziennie jeździ do pracy w tę i z powrotem. Nasz domek też był piękniejszy w pierwotnym stanie ale niestety każdą dziurą wiało i woda nam w środku zamarzała zimą. Obiliśmy go z zewnątrz a wewnątrz ociepliliśmy wełną. Teraz mamy cieplutko i sucho.
O orlikach się przypomnij koniecznie bo ja mam sklerozę Tu masz link do tych, które rozdawałam w sezonie.
Niewykluczone, że wiosną będę mieć więcej odmian bo siałam je intensywnie. Poza tym mam dobre miejsce gdzie sprzedają takie nowości więc może coś dorwę
Na pewno będę mieć więcej tej odmiany, sporo jej wysiałam:
Podoba mi się, że ten rodzaj kwiatu ma jeden kolor. Zwykle te mają dwa kolory. Poza tym ma piękne długie ostrogi.