Patrycja, dzięki za zorganizowanie spotkania na koniec sezonu ogrodniczego! Było jak zwykle wesoło, smacznie, trochę wspominkowo i nie obyło się bez wymiany doświadczeń " między pokoleniowych"!

Nie obyło się też bez spaceru po ośnieżonym ogrodzie! Jest już co podziwiać nawet w zimowej szacie. Nie ma to jak zobaczyć na żywo! Elementy architektury ogrodowej i ogrodzenie dodały przytulności, mimo swojej dość surowej formy. Ale jakoś tak zrobiło się bardziej domowo, jak ta przestrzeń została zamknięta
O robieniu zdjęć przypomniał mi dopiero bałwan, a właściwie to co po nim zostało!Próbowałyśmy go reanimować, ale niestety marchewka się gdzieś zapodziała!

Dostał szałwiowy nosek!