Sąsiedzi chyba dziwnie na mnie patrzyli, bo najpierw stałam na drabinie i wieszałam bombki na miniaturowym klonie, a potem latałam z aparatem i obfociłam to

Jak dla mnie nawet fajnie wyglądają, trochę rozweseliły tą szarzyznę za oknem.
Za tydzień ubierzemy z M balkon, to też będą czerwone bombki na nim
A taki mam widok na klonika z okna w wiatrołapie
No i jeszcze na koniec mój ulubiony widok z okna kuchennego na bukszpany, lawendę i vanilkę

Wolę latem, ale teraz też całkiem dobrze wygląda to miejsce.