moja działka, pożyczyłam kredki od córki i popłynęłam
naszkicowałam też przyszła altanę z pergolą. Jak sadzicie ładnie to wyjdzie? taka aleja prowadzaca to altany. wiem ze podzieli ogród na dwie części. i o to mi chodzi. po prawej od altany bedzie latem basen i trawnik a po lewej w przyszłości rabaty np. takie:
[zdjęcie zmoderowane]
Większośc klonów jest w pełni mrozoodporna i nie trzeba ich zabezpieczać zimą. W zacisznym miejscu mam tylko Klona shirasawy "jordan". Ogólnie klony japońskie i palmowe są bardziej wrażliwe i wymagające. Okrywać jednak będę większość nowoposadzonych drzew, bo u mnie raczej wygwizdów.
Waldek ma rację, że roślin nie powinno okrywać się "na zapas". Okryte zbyt wcześnie rośliny nie zdążą się zahartować i będą jeszcze bardziej narażone. Już pisałam, że nadgorliwość gorsza od faszyzmu Przekonałam się na własnej skórze.
Ja swoje okryje dopiero wówczas, gdy temperatura na stałe spadnie poniżej zera.
Mam przygotowaną zimową agrowłókninę i kartony, które można wykorzystać jako osłona od zimowego wiatru
Klona Freemana 'Jeffersred' (Autumn Blaze) nigdy nie okrywałam
Kochani, cisy w przedogródku wsadzone Tylko tyle udało nam się zrobić z M, bo ja dziś cały dzień siedzę w kuchni, bo jutro mam obiad, pewnie połączony z kolacją z okazji niedługo przypadających imienin mojej drugiej połówki
Zdjęcia kiepskie i brakuje jeszcze ziemi, później M przywiózł i dosypał, ale było już ciemno. Tata zaczął też mi robić ten półokrągły chodnik, niestety musiał nagle nas opuścić, bo mój brat miał wypadek w Łodzi i musiał po niego jechać. Na szczęście nic poważnego się nie stało, tylko samochód rozbity.