Piwonie do przebarwienia muszą rosnąc w przewiewnym miejscu, na słoneczku. Z tego co zauważyłam to Majówki robią się brzydkie, ale chińskie przebarwiają się super.
Ktoś się pytał kiedy je ścinam.. ścinam jak mi się nie podobają, czyli jak mam czas... Ogólnie lepiej ściąć jesienią, by choroby grzybowe ich nie męczyły.
Jak nie wertykulowałaś wiosna, to teraz możesz.. ale trawnik teraz dłużej będzie się regenerował. Temperatury mogłyby być ciupkę wyższe do tego zabiegu. Jak trawnik tragiczny to rób wertykulację, jak nie najgorszy to poczekaj do wiosny.
Ja mam zebrinusa zwykłego i innego, ale dla mnie one takie same i tego niższego kleine Zebrins.. oraz Graziellę i Melepartusa. Kupiłam jeszcze co się przebarwia na czerwono.. ale nie pamiętam jak się zwie, będę w szkółce to się zapytam.
A i jeszcze Variegatusa mam (poniewiera się na wygonkach) i Morning Light (do przesadzenia bo go wogle nie widać tzn ich nie widać bo są dwa ).
Muszę jednak mój ogród jeszcze raz przekopać.
I rozplenica.. rabata do poszerzenia, bo eMuś dostaje białej gorączki jak kosi
A ja nic nie mówię, że to za rok będzie jeszcze większe
Witaj India.
Widzisz jak wygląda gleba przygotowana pod nasadzenia lub siew po sąsiedzku, za drogą?
Ty powinnaś zrobić to samo.
Pierwszym i zasadniczym punktem przy zakładaniu ogrodu jest odpowiednie przygotowanie gleby. Jak nie ożywisz gleby i nie wzbogacisz jej w składniki pokarmowe to Twoje rośliny na samej wodzie długo nie pojadą. Proponuję Ci jeszcze w tej chwili rozrzucić po całości obornik w ilości 300kg/ar a następnie zaorać i zbronować cały ogród. To co założysz sobie przez zimę, wiosną będziesz mogła już realizować. W pierwszej kolejności na przełomie marca i kwietnia pobierz próbki gleby i poddaj je badaniom w najbliższej Stacji Rolniczo-Chemicznej. Tak profesjonalnie zaczyna się tworzyć ogród.
Pozdrawiam.
Dzięki Reniu,
posadziłam wg zalecanych odległości, na razie jako obwódkę. Zostały mi jeszcze dwie sztuki, to na wiosnę dokupię i zrobię też plamę, jak Twoja
Ja też narzekam.... chociaż prawda jest taka, że śnieg czy przymrozki to nic nowego o tej porze...... i nie powinniśmy narzekać...
Ale powinni czy nie.. ja tam lubię ciepełko, lubię lato... i nic tego nie zmieni.
Oczar kwitnie, ale na tle liści wcale tego nie widać ..