Udało się posadzić rozchodniki przy budlei Ta ostatnia wygląda bardzo mizernie, ale może na wiosnę się zbierze. Przesadziłam też dwie tawuły, mam nadzieję, że przeżyją, zadołowałam też prawie wszystkie rośliny w doniczkach. Wykopałam canny i dalie, zmarzłam jak nie wiem Jeszcze przed zimą mnóstwo pracy, nie wiem kiedy to zrobię, a prawie cały przyszły tydzień mnie nie będzie, bo mam szkolenie.
Zawsze zapomniany że nie wszyscy się znają.
Z aparatem na pierwszej fotce Gosia autorka relacji
Druga fotka ją ruda pośrodku Ela Gierczusia i Justyna Eee tam..
Trzecia fotka Łukasz Loczek,Beatka ,,W miniformacie,,i Gosia znowu z aparatem.
Nawet nie przypuszczałam, że uda mi się dziś tak dużo zrobić . Przekopałam przedogródek i wykopałam resztę korzeni i korzoneczków . No i posadzołam rośliny, wszystkie własne. Dwie hortensje Limelight rozmnożone z odkładów, dwie anabell, które musiałam i tak przesadzić (posadzone razem, w jednym dołku), dwie pseudo kulki bukszpanowe, także wyhodowane przeze mnie i Ice Dance, któe podziłam z tego co mam . Przydałyby się tam jeszcze ze 2 bukszpany, żeby zimą coś było. W przyszłym tygodniu przesadzimy tam też naszego dużego już cisa formowanego na niwaki. Będzie posadzony na środku.
Phantom w jesiennej szacie. Mimo przymrozków nadal zdobi. W tym roku hortensje uprawiam BEZ NAWOZÓW SZTUCZNYCH. Nie były "brzydsze"od tych z ubiegłego roku.
Pod koniec maja ponownie przycięłam trzy zbyt wybujałe pędy. W tych miejscach krzak wypuścił dodatkowe przyrosty, które zakwitły miesiąc później.
Jeden z nich:
miałam wczoraj nosa...dobrze, że po południu zrobiłam kilka zdjęć ogrodu, bo dziś wszystko pomarznięte...nie byłoby co fotografować...
w sumie w ogrodzie nic nowego...ale to pewnie ostatnie jesienne ujęcia...
Kupiłam hortensję hays starburst, sadzonka marna ale była w korzystnej cenie i liczę na to, że mi odbije. Ma ciekawe kwiaty. Nie wiem czy ją obciąć teraz czy na wiosnę i na jakiej wysokości by się rozrosła. Już ją dziś wsadziłam. Miałam pomocnika