A teraz uwaga, nie wiem czy można się odczytać co i gdzie dlatego 2 wersje tych zdjęć
Lecimy od rdestu w prawo.
Tłem są miskanty, z przodu 3 szt monardy Kardinal(biskupi), dalej perowskia, przed nimi jeżówka Honeydew (rozbielony żółty).
Obwódka z carex montana, za nim przetacznik Red Fox. Nie zaznaczyłam rosnących róż Artemis - od nich na prawo Munsted Wood 2 szt, a za nimi Ascot (pomiedzy różami 1m odległości).
Pomiedzy Artemisem a MW i za nim 3 szt jezówki Secret Romance (pudrowy róż)
Plastikowy róż "L" to Leonardo d.V.
Rabata wymaga tylko wykończenia przy bzie Palibin, okazuje się, że ma mnóstwo odnóżek , ale za to miejsce zabiorę się jutro, dziś już nikt nie ma sił..
Buksy w trójkącie, ale takim różnobocznym i rozlazłym z jednej strony
Tutaj lepiej widać
Rdest Fat Domino - ma niby rosnąć do 1,0-1,2 m, pasuje coś przed nim dać. Widziałam fajną inspirację z zawilcami białymi (mam swoje sadzonki Honorine Jobert) albo ze zwykłymi rózowymi jeżówkami (tez mam sporo swoich siewek, ale one chyba będą za wyskokie do tego rdestu).
Posadziłam 1 z lewej strony wiśni (położył sie na bukszpanie), a 2 szt po prawej.
Zatyrałam się na śmierć, wzięłam na siebie za dużo, zamiast 1 rabaty brzozowej, która jako jedyna była w tym roku w planach, wyszły 4 nowe...ostatkiem sił kończone...kręgosłup nie ma siły, boli, mięśnie ponaciągane od przerzucania kamienia, sadzenia, kopania. Ręce długie, że mogę na stojąco sobie sznurówki zawiązać...ale wyszło pięknie. Może nie do końca tak jak było w głowie (chodzi o kosodrzewiny), ale pomimo zmiany planów fajnie i stylowo.
Dziękuję mojemu mężowi, że dał radę mi pomóc (bo wymyślałam sporo) i w dodatku ze mną wytrzymał
Oj Makkasiu bo w końcu mi wmówicie, te zdolności florystyczne, mnie czasem wychodzi coś lepiej, a czasem gorzej. To nie jest tak, że ja zawsze jestem zadowolona z efektu moich poczynań, ale cieszą mnie takie wpisy i motywują do większych starań.
Luki, przepraszam, że wczoraj sie nie odezwałąm ale padłam jak mucha... starośc,proszę pana, starość...
Obejrzałam wczoraj pogodę i dostałam kopa w .... bo dziś sadziłam i sadziłam... zbliża się ochłodzenie, a ja zimna nie cierpię...
Dostosowałam się do tego co narysowałeś, a przynajmniej sie starałam
Jednego nie chcę - floksów. NIe wiem co mi sie w nich nie podoba ale ich nie lubię...
Jagodowe (jakie słodkie okreslenie) kropki to szałwia - miałeś jakąs na mysli, czy tak ogólnie?
Bo ja mam 5 szt Caradonny, ale wyczytałam ze ona potrafi nawet do 60 cm wyrosnąć, wiec nie wiem czy nie za wysoka na drugie piętro zaraz za obwódką...
Te liscie to spoko, gorzej z leszczyn i dębów od sąsiadki. Postanowiłam też starą jabłoń jedną wyciąc bo tylko zbieram śmieci i zgnitki.
Czy to jest może cedr z tyłu?