Zdjęcia z nasadzeń na nowej rabacie zrobiłam szybciutko bo jeszcze cień na niej jest. Nie zwracajcie uwagi na tą rynnę narazie tak musi być ręce mi zmarzły
Ilonko podczytuje na bieżąco. Tak się zastanawiam nad podsadzeniem na nowej rabacie, która miała by byś z jakimiś kwitnacymi roślinami jakiegoś drzewa, w drugim końcu tej rabaty. Ale gdzie nie poczytam to raczej róże bez drzew.
Bardzo podoba mi się takie nasadzenie, na tle przesłony, które kiedyś Tess wrzuciła u mnie, to z ogrodu (Moje Takie Tam w Ogródku)
Czasami takie spojrzenie na życie się włącza.
A czasami się człowiek zastanawia, po co to zabieganie, i ciągła harówka ???
ale jak nie to, to co??
Leniuchowanie, jeszcze grosze,zarz człowiekowi się przewraca w głowie od nic nie robienia.
Tak nie umiem.
To już wolę ten swój wir,życiowy, prace ogrodowe i tą fajną satysfakcję z tego co człowiekowi się udaje, co zrobił, prawda??
A czasem są takie niespodzianki, jak choroby,(mój wypadek) i inne rodzinne sprawy, lub w pracy,,Ot życie nigdy monotonne nie jest.
Mam nadzieję, ze zima nie będzie długa i dokuczliwa, I ten czas nie-ogrodowy fajnie nam też zleci.
Nawet na pogaduszki zielone będzie więcej czasu.
Labuś kochany i wierny towarzysz i jak na niego wołasz...rabata bylinowa przy murku też prezentuje się okazale i kolorowo...metasekwoja Goldrush piękna, też ją mam, ale u mnie to już większe drzewko
Pozdrawiam Marzenko
Cały czas myślałem jak rozplanować rabatę z rozchodnikami...
Ostatecznie, chyba postanowiłem tak:
B- Budleja
X- Rozplenica japońska
O- Rozchodnik StarDust
O fiu, fiu,, dzielisz, mnożysz, sadzisz, pracujesz!!
Ale i dobrze!!Może ja swoją turzycę kupioną podzielę,Może w ten sposób coś przeżyje .Już sobie wyobrażam jak będzie na wiosnę pięknie
Acha, i gratuluję stówki