Jolu, na szczęście dla naszej Toli mieszkamy na bocznej ulicy i nie ma ruchu. A sąsiedzi wiedzą, ze ona na drodze lubi leżeć sobie i wygrzewać się w słonku. Nie wpuści na ulicę żadnego obcego psa. To jej rewir.
Na szczęście ludzi nie zaczepia, bo miałabym kłopot.
ma się widoki
słynny słup
doniczkowo oczywiście nie umknęło uwadze bo piękne , szczawik zakontraktował Rysio tak się spodobał
o jeżówkach wspomniałam ale takiego cuda nie widziałam
Dorotko, a czemu nie podrosły? Moje wszystkie się łądnie rozrosły z małych sadzonek, które robiłam przez podział wiosną. Najpierw dzieliłam je do doniczek i trzymałam na parapecie, bo jak przywiozłam sadzonki od Ewy, były do podziału, sporo roślin dostałam wtedy i nie zdążyłam wszystkich na czas posadzić. Nie wszystkie rabaty były gotowe. Więc sadzonkowałam na taboreciku w kotłowni . Zyskały na tym, bo w ciepełku się ładnie przyjęły po podziale.
Zobacz:
Posadzone 16 kwietnia na rabatę, prawie ich nie widać:
Ta sama rabata dziś - 2 października:
Oluś nowe ogrodzenie jak najbardziej pasuje do nowego ogrodu i twojego domu. Proste, elegancckie...
Ja też czekam jak rozwalisz szopę i zrobisz nową rabatę.
A latem to ty będziesz po tych 30 arowych włościach z białą parasoleczką chodziła tak będziesz mieć wymuskane