Kobiety, za co te gratki??? 600 stron przez ponad trzy lata
Czy jest więc co świętować?
Aczkolwiek oczywiście - wielkie dzięki za gratki i pamięć
Zaraz odpowiem na pytania, ale najpierw obiecane fotki, coby żadne Siakowe Paskudy mi nie dokuczały
Dla Nawigatorki elata aurea. Wprawdzie miałam zmierzyć, ale zrobiłam to bardziej obrazowo. To ta niedzielona w ub. roku jesienią. Miarka - 1,5 litrowa butelka (nieco spłaszczona, bo maszerowałam z nią do pojemnika na odpady segregowane)
Z rozrzewnieniem wspominam polskie meble z lat 50 i 60, bo wówczas polskie wzornictwo przemysłowe było na wysokim poziomie.
Niech się Ola dostanie i projektuje piękne przedmioty.
Moje w Gąszczu są z któregośclematisa (chyba. muszę sprawdzić), cudnie rosną. Już w pierwszym roku po posadzeniu (sadzone wiosną) były potworami.
A w ub. roku kupiłam w CO dwie sztuki nad Rozlewisko. Posadziłam wczesną jesienią. Dotąd prawie nie drgnęły, choć żyją.
Może to kwestia gleby, stanowiska... Nie wiem. Ale gdybym teraz kupowała jeszcze raz, kupiłabym tam, gdzie za pierwszym razem.
Ewka, a gdybyś tak eMa namówiła na rościągniecie drutów i ten powojnik tam góra puściła? http://www.clematis.com.pl/pl/encyklopedia?view=plant&plantid=311
U mnie rośnie w dość dużym cieniu, już kwitnie jak wariat i będzie kwitł do mrozów.
Tak biała mgiełka na ścianie...
Wieczorem przypomnij, to zdjęcie aktualne wrzucę.