Ciekawa jestem czy moje rozmnażanie szałwi z ucieętych gałązek wyjdzie. Po tym jak parę dni leżały na ziemi to teraz pięknie i wdzięcznie stoją

Może się ukorzenią i potem zimę przetrwają.
Tegoroczne patyczaki były poukrywane pod krzakami, ale je przesadziłam na przechowalnik. Może przy większej ilości światła lepiej się rozwiną.
I ostatnie zdjęcie - to siewki z własnego gniazda jeżówek - chyba różowe powinny wyjść, ale może przyszły rok pokaże